A A A

Kontrofensywa niemiec

Agresja Niemiec hitlerowskich zaczęła się, jak wiadomo, o 4.45 rano 1 września 1939 roku. To znaczy, że czas prowokacji gliwickiej był dokładnie wybrany przez nazistowskie służby tak, żeby do redaktorów prasy meldunki o „agresywnych" działaniach Polaków trafiły już późnym wieczorem 31 sierpnia, a w godzinach porannych następnego dnia były wydrukowane. Dzięki staraniom propagandy nazistowskiej świat (dzięki radiu i czasopismom) najpierw dowiedział się o incydentach na granicy, powstałych w wyniku „agresywnych" działań Polaków (wiadomość o „Gleiwitz" podawana była najszerzej i najgłośniej), a potem - o wydarzeniach odwetowych ze strony niemieckiej. Informacje o początku działań wojennych, pochodzące ze źródeł niemieckich, były częścią wojny propagandowej. Z artykułów głównych i meldunków, inspirowanych przez machinę propagandową Goebbelsa, czytelnik zagraniczny mógł zrozumieć, że na nagłe prowokacje ze strony polskiej Niemcy musieli odpowiedzieć kontrofensywą.
Obecnie wiele podręczników, oczywiście polskich, krótko wspomina o prowokacji nazistowskiej w Gliwicach. Natomiast w podręcznikach państw bałtyckich o tym wydarzeniu często brakuje chociażby wzmianki. Tę sytuację można chyba wyjaśnić tym, iż dla wielu autorów ten incydent jest nieważny w porównaniu z paktem Ribbentrop-Mołotow. Jednak najbardziej znany na Litwie podręcznikowy historyk Evaldas Bakonis w jednym ze swoich podręczników temu epizodowi poświęcił nawet 8 wersów, podkreślając, że agresja zaczęła się bez formalnego wypowiedzenia wojny Polsce.