A A A

Stalinowskie mądrości i ich efekty

Do 1949 r. aktywność państwa na Pomorzu Zachodnim sprowadzała się w zasadzie do odtwarzania istniejącego potencjału gospodarczego regionu w jego dawnych strukturach. Sytuacja ta uległa wyraźnej zmianie w okresie stalinowskim. Z jednej strony wynikało to z wyczerpania rezerw prostych, możliwych do uruchomienia bez większego zaangażowania finansowego państwa, z drugiej zaś strony przyczyniły się do tego zasadnicze zmiany w polityce gospodarczej państwa. Już w 1948 r. przyjęto tezę o ostatecznym zakończeniu integracji ziem poniemieckich z Polską". Jej sukces został publicznie ogłoszony z trybun Kongresu PZPR w grudniu 1948 r., a wymierny, gospodarczy kształt przybrał w założeniach planu sześcioletniego.
W warunkach zaostrzenia sytuacji międzynarodowej oraz wzrastającej presji Związku Radzieckiego, na upowszechnianie ich wzorców ustrojowych nadrzędnym celem państwa stała się przyspieszona industrializacja z dominacją przemysłu ciężkiego, kolektywizacja oraz centralizacja zarządzania i nacjonalizacja jak największych obszarów gospodarki, w tym rolnictwa. Atmosfera zagrożenia wojennego powodowała, że ziemie odzyskane znalazły się na marginesie zainteresowania polityki gospodarczej państwa. Jego wysiłek inwestycyjny skupiony został w województwach katowickim, krakowskim i w Warszawie, a z ziem zachodnich - na Dolnym Śląsku.
W nowej sytuacji Pomorzu Zachodniemu - podobnie jak w czasach niemieckich - wyznaczono rolę zaplecza żywnościowego kraju". W regionie obejmującym 10% powierzchni kraju i niespełna 5% ludności, przewidywano 5 % całości inwestycji krajowych, ale tylko 2,4 % w zakresie przemysłu i aż 18,5% ogólnopolskich nakładów na rolnictwo. Zamierzano tu uzyskać najwyższe w Polsce wskaźniki wzrostu produkcji rolniczej, dwukrotnie przekraczające średnią krajową. Oba województwa dysponowały głównie glebami niskiej klasy i z tego powodu miały specjalizować się w rozwoju hodowli. Głównym narzędziem realizacji tej polityki miały być licznie powstające tu gospodarstwa państwowe i spółdzielcze. W tych latach Pomorze Zachodnie uzyskało najwyższy stopień uspółdzielczenia w kraju, ale po 1956 r. również najszybszy był tu rozpad jednostek kolektywnych .
Ofensywa przemysłowa, natomiast w bardzo niewielkim stopniu dotarta na Pomorze Zachodnie. Małe, będące zapleczem wsi, miasta zachodniopomorskie nie stanowiły interesującego obszaru wielkich inwestycji socjalizmu. W województwie szczecińskim początkowy strumień kapitału skierowany został tu przede wszystkim na modernizację zespołu portowego Szczecin-Świnoujście oraz zwiększenie potencjału przemysłu stoczniowego, choć z uwagi na postępującą autarkizację polskiej gospodarki nawet w tych gałęziach po 1950 roku nakłady radykalnie spadły. Decyzja o koncentracji przeładunków w wielkich portach morskich doprowadziła do wstrzymania w 1952 roku przeładunków w Ustce, Darłowie i Kołobrzegu. Z zakładów zlokalizowanych poza stolicą regionu można wspomnieć jedynie o budowie kombinatu przetwórczo-rybnego w Świnoujściu, fabryki konfekcyjnej w Myśliborzu i zakładu rolno-spożywczego w Dębnie. W jeszcze gorszej sytuacji znajdowało się województwo koszalińskie. Nie dysponowało ono surowcami naturalnymi ani żadnym liczącym się centrum przemysłowym. Ulokowane tu środki w wysokości poniżej 0,35 % całości krajowych inwestycji przemysłowych wzmacniały jedynie wytwórczość rolno-spożywczą, będącą na marginesie uwagi planu sześcioletniego. Niechęć do inwestowania w mniejsze zakłady przemysłowe, bazujące na lokalnych surowcach, spowodowała rezygnację z możliwości uruchomienia kilkuset istniejących jeszcze na Pomorzu nieczynnych przedwojennych przedsiębiorstw.
O porażce polityki państwa wobec Pomorza Zachodniego w okresie stalinowskim świadczyło całkowite zahamowanie napływu nowych osadników, mimo utrzymującego się niedoludnienia regionu. Wstrzymanie procesów uwłaszczeniowych na wsi i w mieście, trudności na rynku pracy, lawinowo pogarszająca się sytuacja mieszkaniowa oraz niski standard życia mieszkańców powodowały, że już od 1949 r. nasiliła się fala odpływu ludności z kresów północno-zachodnich. W pierwszej połowie lat pięćdziesiątych wyjeżdżało stamtąd 2-3 tysięcy rodzin rocznie .

Efektem polityki gospodarczej państwa w okresie realizacji planu sześcioletniego była konserwacja struktury społeczno-gospodarczej regionu i utrzymywanie jego rolniczego charakteru. Stan ten spotykał się z oporami mieszkańców regionu, co ujawniło się w czasie odwilży w połowie lat pięćdziesiątych. Dyskusja wywołana publikowaniem pierwszych wyników planu sześcioletniego spowodowała dużą aktywizację społeczności lokalnych na Pomorzu Zachodnim i sformułowanie oczekiwań zerwania z dyskryminacyjną regionalną polityką państwa. Powstające w tym czasie dość licznie programy aktywizacji gospodarczej powszechnie postulowały wyzwolenie spod dyskryminującego wizerunku regionu agrarnego. Po części wynikało to ze stosunkowo słabych tu warunków klimatyczno-glebowych, ale także z przekonania o niewielkim potencjale rozwojowym tej gałęzi gospodarki.
W dobie industrializacji państwa rolniczy charakter dzielnicy groził pozostawaniem jej na marginesie procesów modernizacyjnych i utrwaleniem podstawowych hamulców rozwojowych. W zmianie funkcji Pomorza Zachodniego w gospodarce kraju widziano szanse rozwojowe. Składały się na nie aktywizacja gospodarki morskiej, rozwój turystyki i przywrócenie do eksploatacji istniejącego jeszcze, a niewykorzystanego, poniemieckiego potencjału przemysłowego.