Wojenna dweastacja
Ten potencjał gospodarczy znacznie zubożał wskutek działań wojennych, a następnie demontaży i eksploatacji prowadzonej przez armię radziecką oraz zorganizowanego i indywidualnego wywozu dokonywanego przez Polaków. Dziś trudno rozgraniczyć poszczególne wielkości strat. Zniszczenia wojenne w przemyśle regionu dotknęły co czwarty zakład, a w rolnictwie co piątą zagrodę. Straty w zabudowie mieszkalnej wynosiły średnio ponad 50%. Najbardziej ucierpiały Kołobrzeg, Choszczno, Pyrzyce, Chojna i Gryfino. Trudniej oszacować straty poniesione wskutek demontaży radzieckich. Według polskich danych z terenu Pomorza Zachodniego do 1950 roku zostało zdemontowanych oraz wywiezionych 221 dużych i średnich zakładów przemysłowych oraz kilkaset mniejszych. Praktycznie każdy z większych zakładów pracy stracił co najmniej część swych urządzeń. Znaczne też byty straty w inwentarzu żywym i martwym na wsi. Łącznie wartość mienia przemysłowego utraconego w regionie na rzecz ZSRR wynosiła, najprawdopodobniej, około pół miliarda ówczesnych dolarów. Można przyjąć, że w chwili przejmowania przez polskich gospodarzy potencjał przemysłowy Pomorza Zachodniego był łącznie umniejszony w około 73%, przy wskaźniku ogólnopolskim 65%"
Mimo wyżej wymienionych strat Polska otrzymując Pomorze Zachodnie unowocześniła strukturę ekonomiczną kraju. Zachodniopomorskie rolnictwo stało na stosunkowo wysokim poziomie agrotechnicznym, transport dysponował rozwiniętą siecią linii kolejowych i drogami kołowymi utwardzanymi, a przede wszystkim portami. Miasta wyposażone były w dość dobrą infrastrukturę techniczną i gospodarczą.
Dalszy rozwój regionu w granicach państwa polskiego wymagał spełnienia szeregu warunków. Przede wszystkim zmiany stanu tymczasowości na prawną pewność traktatową w kwestii przynależności politycznej, zbudowania nowych więzi ekonomicznych z ziemiami dawnymi Polski i zaopatrzenia w surowce, następnie stworzenia planów perspektywicznego rozwoju, a wreszcie zapewnienia wykwalifikowanych kadr.

